Jeszcze niedawno to my wybieraliśmy, co chcemy oglądać, czego słuchać, co czytać. Dziś często mamy tylko wrażenie wyboru – bo za kulisami działają algorytmy, które „wiedzą” lepiej. A przynajmniej tak się im wydaje.
Feed w mediach społecznościowych, propozycje filmów, sugestie zakupów – wszystko dostosowane do nas. Do naszych kliknięć, zatrzymań wzroku, wcześniejszych wyborów. Problem w tym, że im dłużej w tym siedzimy, tym bardziej przestajemy zadawać pytanie: czy to naprawdę nasz wybór?
Algorytmy są jak lustra, ale z filtrami. Pokazują świat nie takim, jaki jest, ale takim, jaki według nich chcemy widzieć. A to może być złudne i niebezpieczne.
O tym, jak technologia potrafi nas przytłaczać i kiedy przestaje być wsparciem, pisaliśmy już wcześniej.
Warto więc nie tylko korzystać z technologii, ale też ją rozumieć. I co jakiś czas samodzielnie wybrać – co chcemy przeczytać, obejrzeć czy pomyśleć. Bo być może to właśnie my powinniśmy znowu zacząć kształtować algorytmy, nie odwrotnie.